Bieganie to dla mnie doskonały sposób na relaks oraz odprężenie. To istny paradoks biorąc pod uwagę fakt, że człowiek się zmęczy i spoci a na końcu treningu czuje satysfakcję:)

Mój obecny tryb treningowy zakłada 5 biegów o zróżnicowanej intensywności. Na regenerację przeznaczam standardowo 2 dni w tygodniu. Wszystko to jest oczywiście możliwe jedynie przy scenariuszu zdrowej rodziny i sytuacji, w której nie zaskoczą nas żadne "niespodzianki". Jako pracująca, aktywna mama zawsze wyczekuję urlopów i krótkich wypadów na weekend w ramach odpoczynku i odprężenia. Każdy wyjazd na szkolenie, delegację, wypad do znajomych czy urlop dalszy czy bliższy, krótszy czy dłuższy jest dla mnie równoznaczny z pakowaniem osobnej torby z ubraniami i butami sportowymi. 


W pierwszy weekend czerwca wybraliśmy się całą rodziną nad morze. Mieliśmy niesamowite szczęście, gdyż pogoda nam dopisała co jak wiemy jest wielką loterią. W podróż pojechała z nami także Kulka - nasz kundel i mój kochany kompan biegowy, która również posiada już swój ekwipunek biegowy.

Niedawno po rekomendacji koleżanki z drużyny Asics FrontRunner zakupiłam pas biodrowy, smycz i szelki do biegania z psem. Czuję niesamowitą zmianę i ogromny komfort podczas biegania z Kulką. Dotychczas do szelek dopinałam zwykłą smycz i trzymałam ją w ręce podczas treningu. Było to niezbyt wygodne i obciążało mi prawą rękę. Teraz czuję świetną amortyzację i ulgę zarówno dla kręgosłupa jak i ręki, która została oswobodzona. Cały zestaw wykonany jest ze świetnych materiałów, wszyte ma odblaski, regulowaną amortyzowaną smycz więc wiem, że zadowolona z takich eskapad biegowych jest także moja psina.


Bardzo lubię bieganie nad morzem. Dla człowieka z nizin widok bezkresnego morza, pięknych piaszczystych plaż, wydm to idealna sceneria do treningów. Obserwowanie wschodów czy zachodów słońca pozostawia niezapomniane wspomnienia i buduje naszą wrażliwość na otaczającą nas przyrodę. Dodatkowo widzę jeszcze szereg innych korzyści - nie tylko wizualnych.

Czas spędzony w Ustroniu Morskim wykorzystaliśmy bardzo aktywnie. Dzięki obecności psa wyjazd upłynął pod hasłem częstych spacerów i biegania, do którego mobilizowała nas nowa inicjatywa ASICS Uplifting Minds.


Aktywny urlop na stałe wpisuje się w mój harmonogram dnia. Długość biegu zawsze dostosowuję do temperatury, samopoczucia mojego i towarzyszy, natężenia ruchu na plaży ( tu ratuje mnie czasem promenada). Chętnie angażuję do takich treningów znajomych, z którymi jesteśmy na wyjeździe, psa, dzieci na hulajnogach czy rolkach a także rowerach co doskonale uzupełnia możliwość spędzenia wolnego czasu na świeżym powietrzu.

W zdrowym ciele zdrowy duch!

napisane przez
portrait

MICHALINA WALASZCZYK

Handlowiec z GNIEZNO

Wiek: K30
Klub: Słynni Kenijczycy, Klub Altom
Trener: Andrzej Krzyścin

Moje dyscypliny
Ultra Trail 10 KM Półmaraton Ultramaraton Trail

Więcej blogów