Zaraz szaleje. Baseny jeszcze zamknięte, Jak pływak ma żyć? Jak triathlonista ma działać? Jak trener pływania to przeżyje? Każdy zadaje sobie te pytania. Mam na to sposób! Przeczytaj jaki!

Od marca nie mamy wstępu na basen, a trzeba jakoś sobie radzić. Na szczęście woda w akwenach jest już cieplejsza niż miesiąc wcześniej. Można śmiało przystępować do pierwszych OpenWater w naszych jeziorach, rzekach, a dla najwytrwalszych nawet w Bałtyku.


Jak zacząć treningi Open Water?
Jeśli to Twoje pierwsze spotkanie z otwartym akwenem znajdź grupkę ludzi, która już pływa. Dołącz do nich dla swojego bezpieczeństwa. Możesz również samemu spróbować na początek. Trzymaj się jednak blisko brzegu. Nie wiadomo jak zareaguje Twój organizm na pierwsze chwile w zimniejszej wodzie.

Załóż piankę dla komfortu termicznego i swojego bezpieczeństwa. Jeśli nie masz pianki triathlonowej możesz taką wypożyczyć w jednym ze sklepów triathlonowych rozsianych po całej Polsce. Pianka uniesie Cię na wodzie. Pozwoli dłużej pływać w niskich temperaturach. Pozwoli oswoić z aurą jeziora.

Zabezpiecz głowę, a przede wszystkim zatoki. Jeśli nie masz profesjonalnego czepka neoprenowego wystarczą dwa, zwykłe silikonowe czepki dobrze naciągnięte na czoło. Głowa przede wszystkim musi być dobrze chroniona. Podobnie możesz uczynić z dłońmi oraz stopami. Jeśli marzną Ci policzki nasmaruj je wazeliną. Zawsze to trochę pomoże.


Bądź widocznym pływakiem. Używaj odblaskowych, mocno rzucających się w oczy czepków. Dodatkowo możesz mieć ze sobą bojkę asekuracyjną typu "pamelka" lub zdobywającą od lat uznanie dmuchaną bojkę z "suchą kieszenią" do której możesz zawsze wrzucić kluczyki od auta lub ręcznik. 

Pierwsze wejście.
Daj sobie czas na oswojenie z zimną wodą. Wejdź powoli, zamocz się, wyjdź na brzeg i po chwili wróć do wody. Jeśli masz na sobie piankę wlej wody za kołnierze i "przepuść" ją przez całą długość ciała. Połóż się na wodzie i zanurz głowę. Najgorsze już za Tobą! Jeśli jeszcze potrzebujesz chwili popływaj w miejscu rękoma. Dogrzej się.

Jeśli czujesz już komfort wybierz się w swój "dziewiczy rejs". Na początku trzymaj się blisko linii brzegowej. W razie problemów zawsze łatwiej wrócić niż ze środka jeziora. Jeśli nagle poczujesz dyskomfort oddychania na spokojnie połóż się na plecy i odpocznij. Pierwsze wejście jest najgorsze, a potem wszystko będzie z górki. Daj sobie 15-20 minut, następnym razem wejdziesz na 25-30 minuta. Wszystko z głową i rozwagą.

Jeśli masz jakieś pytania odnośnie pływania Open Water, pianek triathlonowych czy sprzętu pływackiego śmiało możesz do mnie napisać na Instagramie lub Facebooku. Zapraszam! Pamiętajcie nie ma głupich pytań :) 

napisane przez
portrait

Piotr Myślak

Triathlonista.com z Poznań

Wiek: 30

Moje dyscypliny
Maraton Półmaraton triathlon długi dystans Ultramaraton

Więcej blogów