Jestem stadna. Wiem to od zawsze. Lubię towarzystwo ludzi i z pewnością daleko mi do typu samotnika. Sięga to nie tylko kwestii rodzinnej czy zawodowej, ale również biegowej!

To interakcje z innymi mogą sprawić, że świat wydaje nam się przyjazny, albo wręcz przeciwnie wrogi i obcy. Mają także wielki wpływ na funkcjonowanie naszego organizmu: na pracę serca, układ odpornościowy, reakcje hormonalne. Relacje są moim życiu ważne, bo tylko pielęgnując je i dbając o nie czuję się częścią większej społeczności.

Jako istoty stworzone do życia w stadzie, odczuwamy potrzebę miłości, bliskości, opieki, akceptacji, przynależności, oparcia, bezpieczeństwa. Mamy także codzienne sprawy i problemy, z którymi rzadko zgłaszamy się po pomoc do psychologa. Terapeutyczny wpływ na nas, biegaczy ma sam pobyt na treningu, a najlepiej wśród ludzi podzielających naszą pasję. Odkryłam na własnym przykładzie jak dużą rolę odegrały relacje i przynależność do lokalnych społeczności biegowych.

Moja przygoda z bieganiem zaczęła się w 2014roku. Miała być to tymczasowa forma zastępcza od treningów fitness, jaką musiałam wybrać z uwagi na kontuzję nadgarstka. Nogi miałam sprawne- pobiegałam i przepadłam. Udało mi się dołączyć do lokalnej grupy „Słynni Kenijczycy” i tym samym z pomocą kolegów rozwijać swoje biegowe skrzydła. Przyjęto mnie w szeregi klubu z otwartymi ramionami a moje bieganie nabrało odtąd innego wymiaru. Nasza grupa miała jednakowe koszulki z logo, nazwą grupy, pseudonimami, które identyfikowały naszą małą, amatorską społeczność miłośników biegania. Poznałam w tej grupie wielu wspaniałych ludzi, z którymi chętnie biegałam, spędzałam czas.

W tym roku dołączyłam do treningów kolejnej biegowej społeczności - Klubu Altom. Przewodzi nim mój trener Andrzej Krzyścin. Jest to klub, który reprezentuje bardziej zaawansowany poziom, skupia wokół siebie utytułowanych gnieźnieńskich biegaczy. Mimo dzielącej nas przepaści w formie łączy nas wspólna pasja. Udało mi się w kwietniu wyjechać z Altomem na mini obóz biegowy do Karpacza szlifując swoją formę na górskich terenach. Kiedy tylko grafik na to pozwala dołączam do Klubowiczów Altomu, bo czuję, że z nimi wskakuję na inny poziom treningowy. Udało mi się zdobyć wiosną w ich towarzystwie nowy rekord na 1, 3 i 5km.

W ciągu ostatniego roku moja ścieżka biegowa przecięła się dodatkowo z gnieźnieńskimi pasjonatami biegania, których poznałam w wirtualnym świecie Instagrama. Te relacje jednak szybko przeniosły się do rzeczywistości. Stworzyliśmy sami małą lokalną społeczność, która regularnie, niemal co niedzielę umawia się w Lesie Miejskim i tam razem pokonujemy kilkanaście kilometrów. Doskonały czas na rozmowy, żarty i omawianie nadchodzących startów, wsparcie, analizy, mobilizację.

Największą niespodzianką było dołączenie do grupy wspaniałej, globalnej, biegowej społeczności ASICS Frontrunner Poland w lutym 2021r. Dzięki temu mam okazję poznawać nowe indywidualności, poszerzać horyzonty, doświadczać nowych wyzwań. 

Wspólnie z ASICS biorę udział w programie badawczym Uplifting Minds, który bada wpływ aktywności fizycznej na nasze ciało i umysł. Dzięki niezwykle innowacyjnym rozwiązaniom - jak skaner twarzy przed i po treningu Uplifing Minds możemy przeanalizować z poziomu telefonu jak zmienia się nasze samopoczucie po bieganiu. Polecam każdemu skorzystać z takiej możliwości i na własnym przykładzie przekonać się jak dobroczynny wpływ na nasze zdrowie fizyczne i psychiczne niesie za sobą ruch!

Moje miasto jest bardzo przyjazne biegaczom. Sam Prezydent Miasta, pan Tomasz Budasz jest aktywnym biegaczem i gospodarzem wielu imprez biegowych. Pierwsza Stolica Polski znana jest bowiem nie tylko z Drzwi Gnieźnieńskich umieszczonych w słynnej, gotyckiej katedrze. W Gnieźnie organizowane są 3 świetne biegi:

Jestem bardzo szczęśliwa będąc w tym miejscu, w którym jestem dzisiaj. Jako biegaczka, aktywna mama, w otoczeniu wielu tak różnych osobowości, z którymi łączy mnie wspólna pasja! Bieganie łączy ludzi i wiem to na swoim przykładzie. W moim mieście miałam okazję poznać mnóstwo inspirujących osób, z którymi podczas wspólnych treningów biegowych poruszam ciało i umysł. Czuję, że te relacje są silne i uskrzydlające. Potrafimy się wspierać, motywować, mobilizować, dopingować. Rozmawiamy na różne tematy- prywatne czy okołotreningowe. 

Przerabiamy wspólnie różne emocje- od determinacji na etapie przygotowań, stresów przed zawodami, euforii po ich zakończeniu, analizy błędów i wyciąganie wniosków na przyszłość, radości z życiówek, wsparcie mentalne na etapie kontuzji czy tymczasowego wykluczenia… Lubimy spędzać razem czas. Mimo zróżnicowania poziomu wytrenowania i formy w otoczeniu tych biegaczy czuję się swobodnie, czuję, że cały czas się rozwijam. W naszych relacjach panuje otwartość. To oni zagrzewają mnie do działania, gdy potrzebuję motywacji i energetycznego kopa. Ja również angażuję się w te relacje, bo to wielkie szczęście otaczać się wartościowymi ludźmi, z którymi łączy mnie zamiłowanie do biegania.

W zdrowym ciele zdrowy duch!

#UpliftingMinds #SoundMindSoundBody

napisane przez
portrait

MICHALINA WALASZCZYK

Handlowiec z GNIEZNO

Wiek: K30
Klub: Słynni Kenijczycy, Klub Altom
Trener: Andrzej Krzyścin

Moje dyscypliny
Ultra Trail 10 KM Półmaraton Ultramaraton Trail

Więcej blogów