Uderz w stół, a nożyce się odezwą. Pękające w szwach poczekalnie do lekarza, chorzy szturmujący SORy (bo u rodzinnego czy pediatry próżno szukać terminu), a przede wszystkim gwałtownie rosnąca ilość osób z objawami infekcji skłoniły mnie do napisania Wam kilku słów jak zadbać o siebie szczególnie teraz w tzw. sezonie infekcyjnym, gdy drastycznie zwiększa się nasze ryzyko zachorowania, a w konsekwencji także zarażania innych osób. I tak karuzela się kręci.

Czy jako ludzie aktywni, sportowcy, jesteśmy bardziej narażeni na infekcje? I tak, i nie. Każdemu zapewne zdarzył się trening, gdzie deszcz zmoczył go do suchej nitki, ale też jesteśmy bardziej świadomi, i bardziej zwracamy uwagę na to jak dbać o swoje zdrowie. Na co zwrócić uwagę?

  1. DIETA- nie, nie ma żadnej specjalnej diety, żeby uchronić się przed infekcjami. Dbajmy po prostu o to, aby nasz codzienny jadłospis był jak najbardziej zbilansowany. Białko, węgle, tłuszcze… tak tłuszcze też- pamiętajmy, że są witaminy, które przyswajają się tylko w obecności tłuszczy. Witaminy ważna rzecz.
  2. NAWODNIENIE- woda, woda i jeszcze raz woda. To, że zwracamy uwagę na ilość przyjmowanych płynów latem jest oczywiste- wysoka temperatura, zwiększona potliwość, ale w zimie? Też! Odpowiednie nawodnienie organizmu pozwoli nam zadbać o prawidłowe nawilżenie śluzówek nosa i gardła, która gdy jest wysuszona staje się bardziej podatna na infekcje.
  3. WYSYPIAJ SIĘ- pomyślisz „I kto to mówi?” ;) Żeby układ odpornościowy funkcjonował jak należy musi mieć do tego odpowiednią ilość energii. Krótko mówiąc baterie muszą być naładowane. Nie na próżno mówi się, że sen jest najlepszą formą regeneracji. W tym czasie wszystkie procesy życiowe zwalniają, by móc na pełnych obrotach funkcjonować kolejnego dnia. Nie musisz spać 8h na dobę, ale postaraj się wysypiać. Jeśli możesz rób drzemki. Organizmowi, który wystarczająco nie wypocznie szybciej brakuje energii, dużo łatwiej o stres, a w konsekwencji łatwiej o chorobę. Pamiętaj, że sen to darmowy i dostępny dla wszystkich lek.
  4. STRES- przywołany już w poprzednim punkcie. Wiem, że nie sposób go uniknąć, ale z pewnością powinniśmy robić wszystko by go minimalizować. Jak? Niestety, nie ma jednego lekarstwa, każdy powinien wypracować swój własny sposób. Warto. Badania dowodzą, że długotrwały stres obniża odporność poprzez osłabienie zdolności do obrony przed czyhającymi na nas infekcjami. Dobra książka? Spacer? Muzyka? Sauna?
  5. REGULARNY RUCH- my biegacze, sportowcy, to wiemy. Przekazujmy więc tą wiedzę innym. Aktywność fizyczna stymuluje i wzmacnia układ odpornościowy. Już nawet 30-60min aktywność co drugi dzień powoduje zmniejszenie o blisko połowę ilość dni w roku, kiedy jesteśmy chorzy. Przecież Anima Sana In Corpore Sano (w zdrowym ciele zdrowy duch)- prawda? ;)
  6. OGRANICZ PRZEBYWANIE W SKUPISKACH LUDZI- jeśli zauważysz, że coraz więcej osób z Twojego otoczenia zmaga się z infekcją, w miarę możliwości ogranicz kontakt z nimi. Nie musisz od razu zamykać się w domu, ale przemyśl czy nie warto zrezygnować, ze spotkania ze znajomymi, wyjścia do kina, na koncert czy nawet ograniczyć korzystanie z komunikacji miejskiej i, jeśli masz taką możliwość, poruszać się samochodem. Chcesz dbać o środowisko? Ok, najpierw zadbaj o siebie.
  7. SUPLEMENTY/WITAMINY/LEKI- temat rzeka, zdecydowanie na osobny wpis. Wszystko jest dla ludzi, ale róbmy to mądrze. Jeśli już decydujemy się coś uzupełniać, to miejmy pewność, że tego naszemu organizmowi właśnie brakuje. Kompleksy witamin 30, 60, 100 w jednej tabletce? A czy jak jesteś chory to zażywasz jeden antybiotyk, czy wszystkie dostępne w aptece? ;) Badajmy się. Po prostu :)
  8. CZAPKA- odwieczny spór, nosić czy nie nosić? Pomaga, czy nie ma wpływu? Jeśli nie chorujesz- nie nalegam, ale jeśli co rusz jak robi się zimno łapie Cię infekcja- spróbuj, nic nie tracisz. U mnie podziałało :)
  9. UŚMIECHAJ SIĘ- ludzie szczęśliwi chorują mniej :) Serotonina, czyli hormon szczęścia pozytywnie stymuluje naszą odporność.

Wspomniałam tylko o kilku, wg mnie najważniejszych punktach, które mogą pomóc przy obronie przed infekcjami. Jeśli jednak już dopadnie Cię choroba daj sobie czas i skup się nie tylko na tym, żeby wyzdrowieć, ale także, żeby nie zarażać innych. Dla Ciebie może to być lekka infekcja, dla osób starszych, przewlekle chorych, kobiet w ciąży, dzieci czy niemowląt, poważna choroba. To jak reaguje organizm na danego wirusa lub bakterię zależy od jego stanu ogólnego i siły układu odpornościowego. Dla tych najmniejszych taka infekcja może skończyć się nawet pobytem na Intensywnej Terapii. Kłopoty z oddychaniem, katar, problemy ze ssaniem- taki mały człowiek strasznie się męczy, nie rozumie co się dzieje i nie umie sobie poradzić z tym sam...

DBAJCIE O SIEBIE!

napisane przez
portrait

Natalia Regulska

Położna z Kraków

Wiek: K30
Klub: ASICS FrontRunner Poland
Trener: Beata Popadiak

Moje dyscypliny
Półmaraton 10 KM

Więcej blogów