Kulka to opowieść o sile charakteru, o woli przetrwania, o tym, że więcej jest ludzi dobrych niż złych, o tym, że warto pomagać, że w grupie i zespole jest ogromna siła i czasem nawet zło jest początkiem wielkiego dobra.

„Pewien zły człowiek trzymał u siebie w zamknięciu dużo psów. Psy chorowały, a nikt ich nie leczył. Chore sunie rodziły chore szczeniaczki, a zły człowiek nie chciał im pomóc. Psy wskutek choroby straciły futerko, było im zimno i czuły nieustanny ból. Najgorzej czuła się malutka sunia Kulka. Na szczęście jej brat był na tyle odważny, że wydostał się z posesji, a tam zobaczył go człowiek o dobrym sercu, który zorganizował pomoc. Udało się zabrać z tego miejsca wszystkie chore psy, w tym Kulkę oraz jej rodzeństwo i rodziców, a cały świat dowiedział się o tragedii, jaka ich spotkała i o złym człowieku. Sunia była w najcięższym stanie, długo spała w inkubatorze i walczyła o to, by jeszcze nie iść do psiego nieba.

Czytając ten wpis na Facebook na funpage EKOSTRAŻ Wrocław nie mogłam przejść obojętnie.
Kulka znalazła swój dom. I szczęście. 2lata temu powiedziałabym, że posiadanie psa jest w moim przypadku irracjonalne, ale dzisiaj już wiem, że Kulka jest wszystkim czego brakowało naszej wielkiej rodzinie. Rozkochuje w sobie wszystkich. Jest przekochana. Kuleczka została adoptowana aż z Wrocławia dzięki pomocy dobrych ludzi i wolontariuszy wielkiego serca jakich znajdziecie w EKOSTRAŻ Wrocław.

Gdyby kiedyś mi ktoś powiedział, że będę miała psa to uznałabym to za dobry żart.

Podobnie jak w przypadku posiadania 4dzieci :)Więc po historii z bliźniakami już wiem dosadnie co znaczy sentencja "NIGDY NIE MÓW NIGDY"


To było przeznaczenie


Decyzja o posiadaniu psa to ważna decyzja. To wcale nie tak, że zobaczyłam post i zapragnęłam pod wpływem silnych emocji psa. W moim przypadku do każdego tematu podchodzę analizując wszystkie za i przeciw. Nie sztuka adoptować psa i za miesiąc go odstawić do schroniska, bo za dużo szkodzi, psuje, znudził się, za głośno szczeka, nie ma jednak miejsca w domu... Rozważając chęć posiadania czworonoga musiałam logistycznie wszystko przemyśleć i przede wszystkim poznać stanowisko mojej mamy na ewentualną kwestię opieki na czas naszych wyjazdów. Nie wszędzie bowiem psa można zabrać z uwagi na ograniczenia czy wymogi właścicieli obiektów.

Z zamiarem posiadania psa nosiliśmy się już kilka miesięcy wcześniej, ale jak dziewczynki zaczęły wybierać rasy to odpuściliśmy temat. I pewnego dnia zobaczyłam post na facebooku.

To była miłość od pierwszego wejrzenia‼️
Po przeczytaniu tej okrutnej historii beksa była ogromna a decyzja o jej adopcji momentalna.
Kulka była najmłodsza, najsłabsza, ale i najbardziej waleczna!
Dwa razy schodziła z tego świata na stole operacyjnym.

Wniosła wiele dobrego do naszego życia.


Jej merdający ze szczęścia ogonek, który obserwuję każdego dnia po powrocie z pracy jest najlepszym dowodem wdzięczności za nowy dom, wygodną kanapę, opiekę lekarską, pyszne jedzonko :)

Dziś już wiemy, że była to najlepsza decyzja! Adoptowaliśmy psa i daliśmy mu start w nową, lepszą przyszłość. I co ważniejsze - dzięki zdjęciu Kulki cała Polska poznała historię „psów świerzbiaków”. Medialny rozgłos i empatia wielu wspaniałych ludzi spowodowała, że Kulka i jej rodzeństwo oraz wszystkie inne psiaki zabrane z tej interwencji ( było ich aż 31!) trafiły do rąk cudownych ludzi. Są zdrowe i szczęśliwe.

Dla mnie Kulka stała się wiernym towarzyszem aktywności. Uwielbia ze mną biegać a ja dzięki niej zaczęłam biegać chętniej, częściej i szybciej!

W zdrowym ciele zdrowy duch!

#UpliftingMinds #SoundMindSoundBody #niekupujadoptuj

napisane przez
portrait

MICHALINA WALASZCZYK

Handlowiec z GNIEZNO

Wiek: K30
Klub: Słynni Kenijczycy, Klub Altom
Trener: Andrzej Krzyścin

Moje dyscypliny
Ultra Trail 10 KM Półmaraton Ultramaraton Trail

Więcej blogów