Mikołajki już za nami, ale to jeszcze nie koniec w tym miesiącu. Boże Narodzenie coraz bliżej, a wraz z nim to, co chyba lubi każdy z nas- PREZENTY! Wiadomo, że tak samo fajnie, a może i bardziej, jak być obdarowywanym, jest obdarowywać, a jak są to rzeczy trafione to radość jest jeszcze większa. Ile z Was niejednokrotnie zastanawiało się co sprezentować innemu biegaczowi… albo może Wasi bliscy w pocie czoła przetrząsali internety- co też ten biegacz chciałby znaleźć pod choinką…

Przygotowałam dla Was małą ściągawkę, która mam nadzieję stanie się dla Was inspiracją na świąteczne upominki.

21 pozycji podzielonych na 3 koszyki wg kryterium cenowego. Przedstawię je, opisze w dwóch zdaniach, i podrzucę linki, do tych konkretnych produktów. Pomysłów jednak jest znacznie więcej, a to jest moja propozycja dla Was. Jeśli któraś z pozycji Was zainspiruje, to pozostaje już tylko dać się ponieść świątecznemu szaleństwu!

Prezentownik do 100zł

  1. Wieszak na medale. Każdy biegacz z zawodów przynosi swoje trofeum- medal. Z każdym wiążą się przeróżne wspomnienia, odczucia, emocje, ale każdy jest wyjątkowy i warty wyeksponowania. 
  2. Skarpetki. Element garderoby, który zawsze jest potrzebny, a o którym często się zapomina polując na najnowszy model buta, czy super podkreślające figurę leginsy. Skarpetki mają zapewnić komfort, a o stopy każdy biegacz powinien dbać. A poza tym, jakimś cudem, jedna skarpetka z pary często magicznie znika… 
  3. Nerka / pas biegowy. Elastyczna, dobrze przylegająca w pasie, pojemna przepaska, która pomieści to, co niezbędne do wyjścia na trening, a nie ma tego gdzie schować, czyli np. klucze, telefon, żel lub parę złotych. 
  4. Mata do ćwiczeń. Stabilizacja i rozciąganie ważna sprawa- prawda biegacz? Koniec z wymówkami, że nie ma gdzie lub, że kolana bolą od twardej podłogi. Dobra mata = komfort ćwiczeń = szybsze bieganie. Proste. 
  5. Książka. O treningu. O motywacji. Biografie. Jest w czym wybierać. Można biegać, ale można o bieganiu też czytać. Uczyć się, inspirować, wyciągać wnioski. Na zimowe wieczory, do gorącego kakaa, jak znalazł.  
  6. Akcesoria do ćwiczeń. Nie trzeba chodzić od razu na siłownię i dźwigać ciężarów jak Pudzianowski. Wystarczy kawałek domowej podłogi i kilka drobiazgów. Gumy oporowe, czy kilkukilogramowe hantle, niby nic, a dają popalić. Sprawdzone info.
  7. Akcesoria do biegania. Głowa i ręce bardzo szybko wychładzają się podczas biegania. Czapka, opaska czy rękawiczki to niezbędny ekwipunek zimowych treningów. 
  8. Opaska na telefon. Alternatywa dla pasa biegowego, dla tych, co telefon muszą mieć zawsze przy sobie. Wkładasz go do środka, montujesz na ramieniu i już. Gotowe. 
  9. Biżuteria sportowa. Dla biegowego freak’a, zarówno damskiego, ale i męskiego, który chce, by bieganie towarzyszyło mu zawsze i wszędzie. Bransoletki, kolczyki, a nawet spinki do koszuli, czy krawata! 
  10. Pas / magnes na numer startowy. Prawdziwy wybawca jeśli chodzi o agrafki i przypinanie numeru do koszulki- czy komuś udało się kiedyś przypiąć prosto za pierwszym razem? I te dziury później… A teraz wg mnie prawdziwy hit, choć nieśmiało wkraczający na nasze podwórko- magnesy! Jeden pod koszulkę, drugi na numer i już- można biec.


Prezentownik ok.100-250zł

  1. Ubrania biegowe. Koszulka w szafie zawsze się przyda, a dobra kurtka, czy leginsy, to skarb.   
  2. Pasek do zegarka. Stary zegarek zyska nowe życie dzięki małej, kosmetycznej zmianie- nowemu paskowi. Można powiedzieć, że do wyboru, do koloru. 
  3. Torba sportowa. Na siłownie, na obóz sportowy, lub na zawody. Niezastąpiona. 
  4. Plecak biegowy. Długie wybiegania, czy górskie wycieczki nie mogą się bez niego obejść. Doskonale przylegający pomieści to co najpotrzebniejsze, wodę, żele, telefon, a nawet kurtkę. 
  5. Słuchawki. Obowiązkowo bezprzewodowe, bez niepotrzebnych kabli plątających się podczas biegu. Muzyka, podcast, a może audiobook? 
  6. Czołówka. Niezbędny element wyposażenia biegacza górskiego, ale także amatora późnonocnych, czy wczesnoporannych treningów, który oświetli drogę. 
  7. Roller. Popularny wałek do masażu, który ma pomóc w rozluźnieniu spiętych po treningu mięśni. Popularne narzędzie tortur biegacza. 


Prezentownik powyżej 250zł

  1. Buty do biegania. Każdy biegacz ma taki model do którego wzdycha. Upatrzony. Ulubiony. Nieosiągalny? 
  2. Zegarek biegowy. Modeli jest tyle, że można się pogubić. Ogranicza nas jedynie zasób portfela. Im wyższa cena, tym więcej funkcji. Choć do biegania kiedyś wystarczył tylko stoper, teraz zegarek to także monitor naszej codziennej aktywności. 
  3. Kije do biegania. Dla amatora biegów górskich to element wyposażenia, który z pewnością pomoże mu na niejednym wzniesieniu. 
  4. Czujnik tętna. Akcesorium do zegarka, sprzedawane, w większości osobno. Dużo dokładniejszy pomiar i bardziej szczegółowe monitorowanie treningów. 


Przedstawiłam Wam tu listę gotowych prezentów, które możecie podarować biegaczowi, lub podesłać komuś, kto na bieganiu i tym co z nim związanie nie bardzo się zna. Jednak pamiętajcie, że Prezentownik ma służyć także jako inspiracja. Jest jeszcze wiele propozycji, których nie wymieniłam, a w tym szaleństwie ogranicza Was jedynie… wyobraźnia!

napisane przez
portrait

Natalia Regulska

Położna z Kraków

Wiek: K30
Klub: ASICS FrontRunner Poland
Trener: Beata Popadiak

Moje dyscypliny
Półmaraton 10 KM

Więcej blogów