Ahoj Przygodo rzuciłem lata temu kiedy zadzwoniła Gabriela i zapytała czy nie chciałbym wystartować w swimrunie... Nie wiedziałem nawet co to za dyscyplina. A Ty wiesz?

SWIMRUN przybył do nas ze Skandynawii. To zawody, które łączą dwie dyscypliny bieganie i pływanie. Nie jest jednak jak w triathlonie, gdzie każda z dyscyplin występuje tylko raz. Tutaj mamy do czynienia ze zmiennością. Kilka razy biegamy i pływamy w zależności od wybranego dystansu. Ta zmienność właśnie jest cudowna i wyjątkowa. Swimrun to dyscyplina, która zaskakuje i nie daje się nudzić w żadnej z chwil.

Startuj w parze lub solo.

Standardowo swimrun to wyścigi par. Może być ona damska, męska lub mieszana. Dla każdej prowadzona jest osobna klasyfikacja. Współpraca w parze weryfikuje często nasze znajomości i przyjaźnie. Pokazuje nam drugiego człowieka takiego prawdziwego. Tam możemy poznać drugą osobę dogłębnie. Warto zatem zastanowić się kim ta druga osoba będzie. Warto też patrzeć na to przez pryzmat umiejętności. Moją parą zawsze był Tomek, który dużo lepiej ode mnie pływa i nawiguje w wodzie. Ja w naszej parze odpowiadam za bieganie. To idealne połączenie moim zdaniem. 

Ostatnimi czasy pojawiła się również opcja wystartowania solo na krótszych dystansach. Tak właśnie wystartujemy już 26 lipca w Międzychodzie. Każdy będzie mógł zmierzyć się z tą dyscypliną zupełnie sam, bez pomocy drugiego człowieka. Sam wystartuję pierwszy raz w tej konwencji, więc za metą powiem, która bardziej mi odpowiada. Obecnie mam mieszane uczucia co do tego.


Sprzęt do swimruna.


Na początek wystarczy lekka pianka lub spodenki wypornościowe, lekkie buty trailowe, okularki do pływania i możemy ruszać na podbój okolicznych jezior i lasów. Warto mieć ze sobą pullbuoya lub opaski wypornościowe, które poprawią wyporność nóg z butami. Wiadomo, łapiąc bakcyla możemy wyposażyć się w ciągle nowy sprzęt jak: pianki swimrunowe, bojki wypornościowe, wiosełka czy linki do holowania. Sprzętu jest bardzo dużo, jednak trzeba pamiętać, że to co zabierzemy na starcie musimy donieść aż do mety. W moim standardowym zestawie jest: pianka swimrunowa, opaski na łydki, wiosełka, okularki z polaryzacją i buty trailowe. Po pierwszych zawodach odpuściłem pullbuoya, który to krępował mi ruchy podczas pływania, a hol używamy tylko w wyjątkowy sytuacjach. 

Spróbuj sam.

Jeśli obawiasz się, że to nie dla Ciebie możesz przekonać się o tym bardzo szybko na własnej skórze. Może jednak złapiesz bakcyla? Zakładaj stare buty trailowe, spodenki triathlonowe lub obcisłe biegowe. Lekką koszulkę na górę. Okularki, czepek, a może w szafie znajdziesz wiosełka na ręce i leć nad jezioro. Przepłyń 200 metrów, wyjdź w wody i pobiegnij 800 metrów. Eksploruj nowe miejsca. Znowu wskocz do wody, aby przepłynąć kolejne 300 czy 400 metrów. Zrób tak kilka razy i oceń czy zabawa ta spodoba Ci się. Jeśli złapiesz bakcyla to napisz! Możemy w Poznaniu umówić się na wspólny trening :) 

napisane przez
portrait

Piotr Myślak

Triathlonista.com z Poznań

Wiek: 30

Moje dyscypliny
Maraton Półmaraton triathlon długi dystans Ultramaraton

Więcej blogów