Ile par leginsów przewinęło się przez moje ręce, a właściwie nogi, nie zliczę. Każdej parze jednak „czegoś” brakowało, a przede wszystkim były za długie, bo przy moich skromnych 156 centymetrach niemal każde leginsy musiałam podwijać, co nie było ani wygodne, ani atrakcyjne wizualnie. Dlatego, gdy w ręce wpadły mi leginsy z kolekcji Tokyo i do tego ze znienawidzonym przeze mnie wysokim stanem, pomyślałam, że oto kolejne, które będą zajmować miejsce w szufladzie... Jak bardzo się myliłam!

ROZMIAR I KRÓJ

Co tu dużo mówić- leżą idealnie. Pierwszą rzeczą, która zwróciła moją uwagę bezpośrednio po założeniu była długość- mimo, że należą do kategorii długich, to kończą się kilka centymetrów na kostką, co sprawiło, że już awansowały do czołówki moich ulubionych. Obawiałam się natomiast wysokiego stanu- bardzo nie lubię gdy uciska mnie coś w pasie, a przy mocniejszych treningach mogłoby to powodować zbędny dyskomfort. Jednak i tu byłam bardzo pozytywnie zaskoczona, bowiem szeroki pas sięgający talii mimo, że dopasowany, wcale nie uwierał. Moje serce zdecydowanie zabiło mocniej.


FUNKCJONALNOŚĆ

Długo wytrzymać nie mogłam, ubrałam je na najbliższy trening (a nawet kilka) i pobiegłam sprawdzić jak te moje, już prawie, ulubione leginsy sprawdzą się na trasie. Podbiegi? Przebieżki? No problem! Co najważniejsze, nie zsuwały się, ani razu nie byłam zmuszona podciągać ich podczas biegu, co przy innych modelach nie rzadko się zdarzało, a wysoko sięgający pas nie uciskał. Delikatnie, ale stanowczo trzymał talię, co więcej, doskonale osłaniał plecy przed wiatrem. Nawet przy dynamicznych ruchach, cały czas były na swoim miejscu.


DETALE

Na stronie internetowej ASICS znajdziecie je w dwóch wersjach kolorystycznych- klasycznej czerni oraz czerni z czerwono-bordowymi wstawkami, które zlokalizowane są na bokach nogawek i są odniesieniem do całej kolekcji Retro Tokyo. W pasie, na wysokości pleców, umieszczono jedyną, lecz sporych rozmiarów kieszeń, w której bez problemów zmieści się telefon, MP3, klucze czy żel. Kieszeń nie jest zabezpieczona zamknięciem, jednak na tyle dobrze leginsy przylegają do ciała, że jej zawartość nie przemieszcza się w niej i jest w ogóle nie wyczuwalna.

Wszystkie doskonale wiemy, że dobrze leżące leginsy to bardzo ważny element udanego biegu. Są dla nas niczym druga skóra. Dlatego tak ważne jest, by poza dopasowaniem spełniały swoją funkcję jak najlepiej. Tokyo Highwaist Tigth z pewnością takie są. I mimo dość wysokiej ceny, bezdyskusyjnie są jej warte. A jeśli dodam jeszcze do tego, że subtelnie podkreślają kobiece kształty… to w mojej biegowej garderobie w kategorii leginsów przyznaje im zaszczytne pierwsze miejsce! Zdecydowanie MUST HAVE!

TOKYO HIGHWAIST TIGHT

The TOKYO HIGHWAIST TIGHT is designed to complement high-intensity running workouts. Offering form-fitting comfort, the tights incorporate a back storage pocket that's worked into the waistband. This high-waisted tight also ...

PRZEJDŹ DO SKLEPU

napisane przez
portrait

Natalia Regulska

Położna z Kraków

Wiek: K30
Klub: ASICS FrontRunner Poland
Trener: Beata Popadiak

Moje dyscypliny
Półmaraton 10 KM

Więcej recencji