Moje dzieciństwo znacznie różni się od tego, jakiego doświadczają moje córki. Chciałoby się przekazać dzieciom wszystkie wskazówki, by nie powielały naszych błędów. Chciałoby się zapisać dzieci na wszystkie zajęcia, o których sami marzyliśmy w ich wieku. Chciałoby się nakierunkować je na działania, które pomogą im w przyszłości. Ale moje 12letnie doświadczenie jako matki pokazuje, że nie przeżyjemy życia za nasze dzieci – one muszą dojrzeć do wszystkiego same.

Cieszę się, że co do jednego model dzieciństwa się zgadza. W naszym domu aktywność fizyczna jest na porządku dziennym więc nic dziwnego, że nasze dzieci też garną się do ruchu. To dzieciom pozostawiłam swobodę wyboru w jakich zajęciach chciałyby uczestniczyć. My jako rodzice pomagamy im rozwijać zainteresowania, ale nic na siłę. Przerabialiśmy balet, karate, wspinaczkę, basen, czyli wszystko to co za moich czasów było dostępne tylko w dużych miastach. Na zajęcia moje dziewczynki chodziły z różnym nastawieniem i entuzjazmem, ale starałam się ich do niczego nie zmuszać, by się nie zraziły. Pokazywałam im możliwości a ich zapał był wprostproporcjonalny do zaangażowania. Nie trenuję z nimi biegania tylko dlatego, że ja je uwielbiam. Chcę by próbowały same znaleźć swoją dyscyplinę.

  Bardzo się ucieszyliśmy się kiedy ostatecznie wszystkie cztery córki zapałały miłością do piłki ręcznej. Samodzielną decyzją starszych dziewczynek była zmiana szkoły i przejście do klasy sportowej. Nasza rodzina jest od jakiegoś czasu związana z gnieźnieńskim klubem MKS PR GNIEZNO, któremu gorąco kibicujemy podczas każdych rozgrywek ligowych. Bliźniaczki obserwowały starsze siostry, kuzynki oraz zawodniczki na boisku więc po ukończeniu 5roku życia również chciały dołączyć do szczypiornistek. Obecnie uczęszczają na zajęcia dodatkowe, gdzie pod okiem świetnej kadry wyłącznie poprzez zabawę oswajają się z piłką na boisku dwa razy w tygodniu.


Jako aktywna mama czuję się spełniona. Dzieci same wybrały aktywność, która sprawia im wiele radości. Uczą się nie tylko technik gry, ale także współpracy w zespole i z trenerem. Miały okazję wyjechać na obóz sportowy, rozgrywki ligowe, zdobyć pierwsze doświadczenia w rozgrywkach ligowych z drużynami z Wielkopolski. Piłka ręczna to sport kontaktowy, nastawiony na rywalizację o dość dynamicznym i czasami mocnym przebiegu, ale widzę, że dziewczynkom ta adrenalina się podoba. Treningi są dla nich intensywne, czasem skutkują siniakami, ale jak ważne są w ich życiu przekonałam się w chwili, gdy dla nich gotowe były iść na badania krwi żeby wyrobić swoje książeczki sportowca.

Życzę sobie i córkom, by jak najdłużej czerpały radość z uprawianych aktywności i jakakolwiek dyscyplina będzie im towarzyszyć mogą liczyć na moje wsparcie! Bez presji, bez oceniania.

W zdrowym ciele zdrowy duch!

#SoundMindSoundBody #UpliftingMinds

napisane przez
portrait

MICHALINA WALASZCZYK

Handlowiec z GNIEZNO

Wiek: K30
Klub: Słynni Kenijczycy, Klub Altom
Trener: Andrzej Krzyścin

Moje dyscypliny
Ultramaraton 10 KM Półmaraton Ultra Trail Trail

Więcej blogów