Jestem kobietą aktywną. Wiem ile czasu przeznaczam na pracę, rodzinę, inne obowiązki. Wiem też ile czasu chcę i mogę przeznaczyć na aktywność ruchową. Zdrowy i aktywny tryb życia to sposób na lepsze życie, zmniejszenie chorób serca i układu krążenia. I to do mnie przemawia!

Dlatego jako pracująca mama czwórki dzieci, mająca na głowie mnóstwo obowiązków nie szukam wymówek dotyczących aktywności. Szukam możliwości. Pozytywnie wpływa na mnie już satysfakcja z samego faktu wykonania postawionego sobie zadania jakim jest aktywność fizyczna, którą oczywiście dopasowuję do aktualnej sytuacji firmowo-domowej. Są okresy wymagające większego zaangażowania w pracy a innym razem w domu (np. podczas choroby mojej czy domowników). I choć ruch jest dla mnie ważny to jednak najważniejsza jest rodzina, która wspiera mnie niemal cały czas i dopinguje w dążeniu do poszczególnych celów. Nie idę więc "po swoje" kosztem najbliższych, ale przy ich udziale.

Jeśli do kogoś nie przemawia aktywność fizyczna jako doskonała forma dbania o swoje ciało i formę to dodam, że w wielu pracach naukowych udowodniono, że regularna aktywność fizyczna zapobiega i wspomaga także dodatkowo leczenie stanów depresyjnych czy zaburzeń lękowych. Siedzący tryb pracy, używki, złe odżywianie, życie w ciągłym biegu powoduje, że jesteśmy zmęczeni i pozbawieni energii mimo, że nie zrobiliśmy treningu. Negując i eliminując potrzebę regularnej aktywności fizycznej sami sobie wyrządzamy szkodę – niestety odroczoną w czasie. Ruch zapobiega procesom starzenia się i stymuluje odporność, co przekłada się na naszą lepszą kondycję fizyczną i psychiczną, naturalnie spadającą wraz z wiekiem. Robię więc wszystko, by teraz dzięki dobrej kondycji nadążać za moimi pociechami a w przyszłości za wnukami:)

Nie jestem krótkowzroczna!

Nie biegam w ramach zasady "schudnę do sylwestra", "chcę super wyglądać do wakacji". Ja chcę się cieszyć zdrowiem i dobrym samopoczuciem na lata, a nie do lata. To u mnie proces długoterminowy. Jak już dojrzałam do tematu i zrozumiałam, że sport pomoże mi utrzymać w zdrowiu i ciało i umysł to potrafiłam przeorganizować swoje życie tak, by nigdy w nim aktywności nie brakowało. Wychodzę z założenia, że lepiej teraz "inwestować" w swoją kondycję i zdrowie, by na starość nie inwestować w leki i wizyty w prywatnych gabinetach.

Amatorskie bieganie to naturalne podejścia do zdrowia. Mi bardzo odpowiada z uwagi na rosnącą potrzebę harmonii, zwolnienia, i odbicia się od zestresowanego, przebodźcowanego świata i emocjonalnego smogu. Doskonale zobrazowała mi to aplikacja UPLIFTINGMIDER, która bada wpływ ruchu na nasze zdrowie psychiczne i fizyczne przed i po wykonanej aktywności.

Trening to mój reset!

Wykorzystuję trening jako terapię. Na mniejsze lub większe dolegliwości. Działaniem terapetutycznym jest też wszystko związane bezpośrednio z bieganiem. Najwięcej ukojenia po całym dniu w biurowej rzeczywistości przynosi mi bieganie po lesie. Uspokaja mnie zielona aura, miękkie podłoże, zapach świeżości drzew unoszący się w powietrzu. Dodatkowo w sezonie letnim las koi od uporczywego słońca proponując bieg w cieniu drzew i ciut chłodniejszej temperaturze.

Doskonale działa też na mnie bieganie w towarzystwie innych pasjonatów. Z nimi zawsze znajduję wspólne tematy, mam okazję dowiedzieć się czegoś nowego i interesującego, posłuchać o ich zmaganiach treningowych oraz startowych. Obecność kolegów i koleżanek pozwala mi realizować założenia treningowe na innym poziomie - czasem dzięki nim wykonuję super trudne jednostki, których bałam się biegać samodzielnie. Innym razem z kolei dzięki nim przy rozbieganiu nie myślę o tempie, dystansie jaki pokonujemy nadrabiając zaległości towarzyskie.

Mój harmonogram treningowy układany jest na bieżąco, ale wszystko w ramach rozsądku. Nie nakładam na siebie żadnej presji. Nawet w czasie przygotowań do zawodów i danych celów jakie z nimi wiąże traktuję to zawsze jako pasję wpisaną w mój rytm dnia a nie jako pręgierz czy bat nade mną wiszący. Cieszę się aktywnością, zdrowym ciałem, dobrą kondycją i jestem wdzięczna za możliwość trenowania.

Jeśli robi się to, co się lubi i kocha to najłatwiej znaleźć ten właściwy rytm!

Zacznij praktykować ćwiczenia, które ci odpowiadają i sprawiają przyjemność. Bieganie nie zaczynaj od maratonów tylko spokojnych marszobiegów, które z czasem przerodzą się w krótkie, wolne jednostki. Nie sztuką jest wyrwać się na trening super szybki i super długi, bo jeśli organizm dozna takiego szoku to szybciej może się zniechęcić i przestać współpracować.

W zdrowym ciele zdrowy duch!

#UpliftingMinds #SoundMindSoundBody

napisane przez
portrait

MICHALINA WALASZCZYK

Handlowiec z GNIEZNO

Wiek: K30
Klub: Słynni Kenijczycy, Klub Altom
Trener: Andrzej Krzyścin

Moje dyscypliny
Ultra Trail 10 KM Półmaraton Ultramaraton Trail

Więcej blogów